Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial gościnny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tutorial gościnny. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 sierpnia 2016

Tutorial: Jak uszyć kuferek-kosmetyczkę?

Wakacje, podróże, szybki wypad do znajomych, pakowanie - kosmetyczka przyda się zawsze! Dziś nasza gdyńska Crafterka Wiesia (która nota bene obchodzi dziś urodziny!) pokaże Wam jak krok po kroku uszyć prosty i bardzo pojemny kuferek - kosmetyczkę!


Czego potrzebujemy?

Zaopatrujemy się w stosowne materiały:
- materiał wierzchni,
- materiał do podszycia (podszewka, ocieplacz do kurtek, inne),
- opcjonalnie flizelina,
- lamówka ok. 1 m,
- zamek długości min. 50 cm.

Z materiałów wycinamy prostokąty o bokach 40x50 cm oraz prostokąt 7x20 cm tylko z materiału wierzchniego. W moim przypadku materiał został usztywniony*, a jako środek zastosowałam ocieplacz do kurtek.

*W zależności od tego jaki mamy materiał i czy chcemy mieć nasz kuferek bardziej lub mniej sztywny, do materiału wierzchniego przyprasowujemy flizelinę. Ponieważ kuferek wychodzi dość spory to fajnie jest, jeżeli zachowuje formę.


Składamy materiały do siebie prawymi stronami umieszczając na krótszym boku zamek.

I tu ważna uwaga: zamek układamy tak, żeby od strony wierzchniej znajdowało się „ciągadełko" zamka. Całość zszywamy, po czym odwracamy materiały na prawą stronę i ponownie przeszywamy uzyskując ładne stebnowanie.


Teraz pora na wszycie drugiej strony zamka. Wywijamy oba materiały na pół, znowu prawą stroną do siebie tak, aby zamek znalazł się wewnątrz obu materiałów.


Zszywamy całość, ale tym razem robimy to tak, aby w środku została „dziura".


I teraz przez ową dziurę wywijamy całość na prawą stronę. I znowu przeszywamy całość wzdłuż zamka, tym sposobem nasza dziura zostaje zaszyta.



Ważne: pilnujemy, aby "ciągadełko" zamka nie znalazło się na zewnątrz materiału, tylko w środku.

W tym momencie przypominamy sobie o naszym prostokąciku 7x20 cm. Składamy do wzdłuż, prawą stroną do środka, przeszywamy i wywijamy na prawą stronę.


Przeszywamy wzdłuż dwa razy, każdy szew ok. 1 cm od brzegu. Przeszyty rulon składamy na pół i przecinamy uzyskując dwa kawałki o długości 10 cm. Tak uzyskaliśmy „uszy" do naszego kuferka.

Nasz przyszły kuferek składamy podszewką na zewnątrz i układamy tak, aby zamek znalazł się na środku złożonego materiału. Wcześniej uszyte „uszy" składamy na pół i umieszczamy z obu stron na wysokości zamka od środka.


Zszywamy obie strony.


Przygotowujemy sobie pomocniczy kwadracik o wielkości 5x5 cm. Z czterech stron wycinamy kwadraty wg wzoru umieszczając wzornik na linii szycia.


Po wycięciu kwadratów wcześniejsze przeszycia obszywamy lamówką. Kursik wszywania lamówki w treści kursiku na małą kosmetyczkę u Joanki Z.: KLIK).


Dalszy etap szycia to zszycie w miejscu wycięcia kwadratów. W tym celu składamy materiał tak, aby złożone kwadraciki były równoległe do zamka. Wszystkie przeszywamy i obszywamy lamówką.

Wersja dla leniuchów: jak ktoś bardzo nie chce, to nie musi obszywać szwów lamówką. Można je wykończyć szwem typu overlock, czy zygzaki powszechne w maszynach domowych. Niemniej polecam lamówkę, jej wszycie nie jest trudne, a wygląd wewnętrzny jest bardziej elegancki.


I tu następuje wielki moment: rozpinamy sobie zamek i wywracamy wszystko na zewnątrz.


Tadam – nasz kuferek gotowy!!!


Zapraszamy serdecznie do podejrzenia, co Wiesia robi w wolnym czasie: KLIK - wbrew pozorom, nie jest to szycie! Wiesi życzymy 100 lat kreatywnego tworzenia!

Pozdrowienia w imieniu całego DT i Wiesi!
Joanka 

poniedziałek, 28 września 2015

Tutorial gościnny DanKi: transfer na gel

Po raz kolejny mamy przyjemność zaprezentować Wam tutorial przygotowany przez DanKę z bloga La Cult Crafting Pot. Tym razem zdradzi nam pomysł na wykonanie klimatycznego obrazka w metodą łączenia decoupeag'u i transferu - zapraszamy! 


Tutorial Transfer na Gel
z wycieczką po Lizbonie tle


Dzisiejszy pomysł na rękodzieło inspirowany jest pięknem Lizbony i wspomnieniami z wakacji. Już dawanych wakacji... Chcąc zachować sobie na pamiątkę cząstkę tego miasta i spojrzenie na Lizbonę ulicznych artystów wykonałam dwa obrazki za pomocą techniki decoupage i metody transferu.


Aby wykonać obrazek metodą transferu potrzebujecie następujące rzeczy:
- drewnianą deseczkę
- białą farbę akrylową
- gel do transferu

- lakier akrylowy/ werniks wodny
- patynę ciekłą
- szmatkę do przecierania patyny
- pędzle do farb i lakieru
- papier ścierny
- odbicie lustrzane obrazka - wydruk z drukarki laserowej
- koszulka do dokumentów lub woreczek foliowy


1. Deseczkę przecieramy (jeśli jest taka potrzeba, a zwykle jest :)) papierem ściernym. Następnie pokrywamy ją białą farbą akrylową. Czekamy do wyschnięcia.



W międzyczasie bądź wcześniej (polecam drugą opcję) przygotowujemy obrazek do transferu. Można go obrobić w programie Paint. Robimy lustrzane odbicie tj. Otwieramy plik w Paint i wybieramy opcję: Obróć, a następnie: Przerzuć w poziomie. Obrazek zapisujemy i drukujemy na drukarce laserowej.




2. Suchą powierzchnię pomalowanej deseczki lekko, ale dokładnie przecieramy papierem ściernym (drobnym np . gr. 200). Usuwamy pył. Nakładamy preparat - gel do transferu. Zarówno na deseczkę, jak i na lustrzane odbicie obrazka. Obrazek mocno doklejamy i dociskamy. Warto przyciskać przyklejany obrazek nie "gołymi palcami", ale przez woreczek foliowy, albo rękawiczki foliowe, takie jakich używa się do nakładania pieczywa w markecie:). Wówczas papier nie przyklei nam się do rąk i nie uszkodzimy wydruku.


Obrazek można przykleić na całej deseczce, albo zrobić mniejszy wydruk i pozostawić coś w rodzaju "ramki", tak jak w moim przypadku.




3. Po wyschnięciu obrazek namaczamy delikatnie wodą i zaczynamy "rolować" papier.



4. Papier usuwamy delikatnie i małymi fragmentami do momentu aż uzyskamy dobry efekt, tj. kiedy pojawi się dany motyw. Dobrze jest zmoczyć nadruk. Jeśli nadal pozostanie nieznaczna i delikatna warstewka papieru to po zalakierowaniu powinna zniknąć a barwy obrazka wyostrzyć się.



5. Po skończeniu "rolowania" papieru całość lakierujemy i czekamy do wyschnięcia. Ja dodatkowo obdrapałam nieco brzegi przetransferowanego obrazka, by wyglądał na "starszy":).



6. Jeśli chcecie by wasze obrazki nabrał nieco bardziej "antycznego" wyglądu, można dodatkowo nałożyć patynę. Ja użyłam patyny w kolorze starego złota. W tym celu nabieracie niewielką ilość patyny na bawełnianą szmatkę i przecieracie boki obrazka (lub te miejsca, które uznacie za stosowne). Najlepiej nabierać bardzo niewielkie ilości preparatu.



7. Tak poprzecierany obrazek można spokojnie ustawić w ulubionym miejscu, by przypominał nam każdego dnia o przepięknej Lizbonie. Można też dorobić zawieszkę do obrazka. I może to być jeden z gotowych elementów kupiony np. w Castoramie lub pętelkę z dratwy przykleić do tylnej części obrazka za pomocą kleju na gorąco.


I gotowe:




A! I jeszcze jedno. Wyglądają jak namalowane.. Bo.. Całość można pozostawić tak jak opisałam do punktu siódmego, albo "podkręcić" farbami. Ja podciągnęłam obrazki akrylami, tak, że widać pociągnięcie pędzla... Daje to efekt, jakby rzeczywiście były malowane i znalezione gdzieś po latach na małym lizbońskim stryszku w podupadającej kamienicy...


Tą metodą wykonałam dwa obrazki: Lizbona nocą i dniem. Samo ujęcie Lizbony to dzieło ulicznych lizbońskich artystów. Moje obrazki to częściowe kopie ich przecudnych, nieco bajkowych prac. Te prace to kwintesencja tego miasta. W sposób nietuzinkowy ujęte to co dla oka i duszy najważniejsze w tym mieście. Otóż w Lizbonie już na pierwszy rzut oka zachwyca jej wielopoziomowość, miasto można obserwować z różnych wysokości. To chodzenie to w górę to w dół sprawia niesamowitą frajdę i co rusz odsłania wyjątkową architekturę tego miasta. Nie bez kozery nazywa się Lizbonę miastem siedmiu wzgórz... ech.. cudnie tam..Ta wielopoziomowość, o której piszę, to jak same(i) widzicie to te wyglądające na obrazkach jeden zza drugiego domki. Daleko w tle wieża kościoła, podejrzewam, że kościół św. Engracji, a na samym przedzie niezwykła lizbońska atrakcja: żółty tramwaj zapewne nr 28, mający też swą historię:). Mhm.. No to do Lizbony! Zapraszam na kilka spojrzeń na Lizbonę :



I jak tu nie zachować dobie tych wspomnień...


Ciąg dalszy u mnie na blogu. Tam o tym, że plasktykom decupaż też może się spodobać, fado - nostalgia Portugalii zaklęta w śpiewie, coś o Sieście, słodkościach Lizbony i więcej zdjęć.


Zachęcam również do dyskusji na moim Blogu. Oddaję Wam swoją przestrzeń w Komentarzach. Jeśli macie jakieś uwagi, spostrzeżenia, rady, dobre lub nie dobre doświadczenia, wszystko to co Wam "transferowo "wychodziło lub nie, było ładne lub piękne lub się po prostu spartaczyło się, to koniecznie! dajcie znać. Jestem ciekawa co u Was w trawie piszczy. Jak dochodziłyście do efektów! A jeśli dodatkowo chciałybyście zamieścić jakieś zdjęcia swoich prac, również chętnie to zrobię. Możemy zrobić taką małą TRASFEROWĄ GALERIĘ.. Uczyć się od siebie i wzajemnie inspirować, a także po prostu pośmiać się ze swoich doświadczeń, czy po prostu pogadać :) Zapraszam! 


Ja oczywiście znowu dziękuję Pomorze Craftuje za to, że mogę tu być i powymieniać się craftową energią! Pozdrawiam cały TEAM i wszystkich czytających! 

DanKA

Praca kipi ogromną ilością ciepła - mamy nadzieję, że czujecie się zainspirowani i skorzystacie z tej ciekawej techniki! Jeśli tak - pochwalcie się nam koniecznie w komentarzach albo na naszym lub Danki fanpage'u! Zachęcamy gorąco do śledzenia jej twórczości: blog - klikfb - klik. 

A może chcecie sami opublikować swój tutorial na naszym blogu? Piszcie śmiało na nasz e-mail (pomorzecraftuje@gmail.com) - odpowiemy na każde zgłoszenie i z chęcią udzielony Wam gościny na blogu :)

piątek, 7 sierpnia 2015

Tutorial Gościnny: efekt srebra autorstwa DanKi

Dzisiaj mamy ogromną przyjemność gościć u nas DanKę, która prowadzi blog La Cult Crafting Pot. Przygotowała ona dla nas fantastyczny tutorial, w którym podzieli się pomysłem na stworzenie niezwykłej bransoletki w kolorze starego srebra.

Nie przedłużając, oddaję "głos" Dance ;)


Myślę że, parafrazując słowa pewnej piosenki, craftować "każdy może trochę lepiej lub trochę gorzej, ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi" : ). Zachęcam zatem wszystkich do wsłuchania się w siebie i zajęcia się czymś "co mu w duszy gra", czymś co przynosi mu dużo radości, bo to zawsze wyzwala wspaniałą energię, która błyskawicznie rozprzestrzenia się i powraca do nas ze zdwojoną siłą. Może to być pisanie, muzykowanie, czy właśnie craftowanie! Sama czuję, że od kiedy zajęłam się rękodziełem jakoś jaśniej mi świeci słońce. Zapraszam wszystkich do dołączenia do mojego fanpage na Facebooku La Cult Crafting Pot Blog (a my serdecznie zapraszamy Was razem z Danką :)), gdzie możemy dodatkowo wymienić się energią craftową, smakową, poglądową i wszelaką inną łącznie z pogaduchami. A Teamowi Pomorze Craftuje za gościnę craftowej przestrzeni dziękuję już teraz, by niebawem powrócić z kolejnym Tutorialem! Pozdrawiam Wszystkich!


EFEKT SREBRA i METALU
na PRZYKŁADZIE BRANSOLETKI i SKRZYNECZKI
w 8 KROKACH

Zawsze to co się świeci przyciąga oko. Dlatego prace wykonane przy użyciu błyszczących materiałów są niemal zawsze wdzięczne i pożądane. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że aby osiągnąć ciekawy efekt tak niewiele trzeba. Wykonanie przedmiotów z efektem metalu jest łatwe i niedrogie.

Materiały potrzebne do wykonania bransoletki:

- drewniana bransoletka,
- biała farba akrylowa,
- folia aluminiowa,
- klej na gorąco,
- pistolet do kleju na gorąco,
- czarna farba akrylowa lub tusz kreślarski,
- opalizujące cienie do powiek lub mika,
- szelak,
- mikstion lub klej do złoceń,
- lakier w sprayu,
- łyżka stołowa,
- kalka techniczna,
- ołówek (najlepiej miękki),
- patyczek higieniczny,
- papier ścierny/ kostka szlifierska,
- denaturat do płukania pędzli po szelaku i mikstionie,
- pędzle,
- trochę wody do płukania pędzli po farbach.

KROK 1.

Folię aluminiową zgnieć, tak jak to robisz np. po zjedzeniu kanapki :) a następnie bardzo dokładnie ją wygładź przy pomocy chociażby łyżki kuchennej. Pamiętaj, aby nie podziurawić folii. Choć nawet jeśli tak się stanie nie przejmuj się w późniejszym etapie możesz zamalować powstałe defekty.
Zgniecioną folię odłóż na później.






KROK 2.

Drewnianą bransoletkę do decoupage'u pomaluj białą farbą akrylową i poczekaj aż wyschnie.

Potem  przetrzyj ją papierem ściernym lub kostką szlifierską.


Następnie na kalce technicznej nanieś jakiś wzór. Najlepiej niezbyt szczegółowy, bo potem będzie trudno pracować z klejem.  Odwzoruj go na bransoletce. Aby było łatwiej polecam przykleić kalkę techniczną do bransoletki taśmą papierową.


Jeśli wzór odkalkuje się niezbyt wyraźnie można go poprawić odręcznie ołówkiem.



KROK 3.

Na odwzorowany motyw nanieś klej na gorąco. Powoli i dokładnie "wyrysuj szlaczki". Lepiej sprawdzi się mały pistolet, gdyż łatwiej nim będzie operować.  Jeśli wzór nie wyjdzie, można go zdrapać (po wyschnięciu) i nanieść klej ponownie.
Powstałe "nitki kleju" można usunąć nożyczkami lub cienkim nożykiem.
Całość pokryj mikstionem (lub klejem do złoceń). Odczekaj ok. 20 min. aż mikstion stanie się lepki.



KROK 4.

Do lepkiej powietrzni bransoletki poprzyklejaj kawałki foli aluminiowej, którą wcześniej pogniotłaś i rozprostowałaś (KROK 1). Staraj się dokładnie przykleić folię. Aby dobrze poutykać folię w rowki i reliefy warto posłużyć się wykałaczką i patyczkiem higienicznym. Te dwa cenne narzędzia pozwolą na dotarcie w najmniejsze szczelinki. Nadmiar folii można usunąć delikatną kostką szlifierską.




KROK 5.

"Srebrną" bransoletkę pokryj rozwodnioną farbą akrylową (ewentualnie nierozwodnionym  tuszem kreślarskim ). Teraz jest moment, by uzupełnić wszelkie defekty (dziurki) folii aluminiowej, powstałe podczas jej wygładzania. Odczekaj aż farba  nieco podeschnie i poprzecieraj ją miękką nieznacznie zwilżoną bawełnianą szmatką. Ten etap to nadawanie bransoletce efektu oksydowanego srebra.




KROK 6.

Teraz bransoletkę pokryj szelakiem. Należy to zrobić w miarę sprawnie, gdyż szelak dosyć szybko wysycha.



KROK 7.

Na niewyschnięty szelak nanoś pędzelkiem opalizujące cienie do powiek, w kolorach takich jakich chcesz, aby bransoletka mieniła się. Jeśli szelak wyschnie w miejscu, gdzie chcesz pokolorować bransoletkę cieniami, nałóż ponownie cienką warstwę szelaku i jeszcze raz cienie. Po użyciu cieni bransoletka będzie miała nieco delikatniejszy charakter i będzie bardziej  w stylu vintage. Zalecam umiar z cieniami, by za bardzo "nie zgasić" blasku srebra.

KROK 8.

Na koniec pokryj bransoletkę bezbarwnym lakierem w sprayu. Po lakierowaniu bransoletka będzie ładnie błyszczała. Jak dobrze wypolerowana:)






Powodzenia! 



Dziękujemy ogromnie Dance za ten fenomenalny kurs :) Mamy nadzieję, że zainspiruje on Was do stworzenia równie pięknych prac. Jeśli wykorzystacie kurs Danki, koniecznie dajcie nam o tym znać (np. w komentarzach pod tym postem, na naszej facebookowej stronie albo na Fanpage'u Danki). 

Zachęcamy Was także gorąco do zaglądania na blog Danki, gdzie znajdziecie mnóstwo inspirujących pomysłów ---> klik, klik
Bieżące informacje o nowych postach na blogi znajdziecie zawsze na fanpage'u La Cult Crafting Pot ---> klik, klik Warto polubić!

A jeśli sami chcielibyście opublikować swój tutorial na naszym blogu, piszcie śmiało na nasz e-mail (pomorzecraftuje@gmail.com). Odpowiemy na każde zgłoszenie i z chęcią udzielony Wam gościny na blogu :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...