Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recykling. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lutego 2016

Tutorial: odświeżamy pufę!

Chyba wszyscy czekamy na wiosnę i niezaprzeczalnie czuć ją już powoli w powietrzu! Dla mnie wiosna to czas maksymalnej energii i chęć zmian. Dlaczego nie zacząć, np. od mebli? ;) Pokażę Wam dziś jak w prosty sposób można odświeżyć stary mebel, w tym przypadku starą PRL-owską pufę, aby mógł cieszyć nasze oczy i służyć ponownie z radością!


Runda I: przygotowanie pufy.

Czyli destrukcja, wyżycie się i wypatroszenie w jednym. Możecie to zrobić przy użyciu wszystkiego: paznokci, nożyc, kombinerek, drutów. Ja posiłkowałam się śrubokrętem przy wyciąganiu miliarda zszywek. Musicie uzbroić się w maksymalną cierpliwość, bo technika w czasach PRL okazuje się na każdym kroku zaskakująca! Pamiętajcie tylko, aby nie wyrzucać zawiasów (chyba, że chcecie je wymienić na nowe). Po blisko dwóch godzinach przeklinania pod nosem doszłam do pożądanego etapu "gołej pufy".


Runda II: przygotowanie materiału.

Kluczem jest wymierzenie pufy. Moja ma boki w wymiarach podanych na zdjęciu. Postanowiłam obić skrzynię grubą, wzorzystą bawełną "home decor", a górę szarą tkaniną tapicerską. Chcąc wykroić materiał:
- dołu (skrzyni): dodajmy 0,5 cm zapasu po bokach i 4-5 cm zapasu u góry i na dole.
- góry ("klapy"): przygotujmy wykrój w kształcie krzyża: w środku wyrysujmy kwadrat o boku równym szerokości "klapy" z odstającymi bokami. Boki przedłużmy o 5 cm i dodajmy po obu stronach 0,5 cm zapasu na szwy.


Runda III: zszywamy materiał.

Zszyjmy ze sobą bokami 4 ścianki obicia skrzyni (układając materiał prawą stroną do siebie).


Rozprasujmy szwy. Górny i dolny brzeg proponuję obrzucić zygzakiem, aby się nie strzępił podczas obijania.


Przygotujmy obicie gąbki. Złóżmy materiał krótszymi bokami ze sobą i zszyjmy. Po przeszyciu czterech ścianek powinniśmy otrzymać obicie na kształt kwadratowego naczynia. Proponuję znów obrzucić brzeg zygzakiem. 


Runda IV: obijamy!

Taker lub młotek i gwoździe w dłoń! Najpierw "ubierzmy" dół naszej pufy. Zacznijmy przybijanie materiału od dołu skrzyni. Przybijamy go najpierw na środku boku jednej ścianki, a następnie w prawo i w lewo, potem ścianka naprzeciwko. Dzięki temu materiał równo ułoży się na pufie. Jeśli zaczniecie od jednego miejsca i będziecie obijać cały czas idąc w bok na pewno nie wyjdzie Wam równo! ;)


Odwracamy pufę i naciągając bardzo mocno materiał przybijamy tak, aby idealnie napiął się na skrzyni (ta sama zasada: najpierw przybijmy materiał po środku, potem na bokach, następnie naciągnijmy go na ściance naprzeciwko). Wygodnie jest poprosić kogoś o pomoc :)


Po przybiciu materiału do 4 boków skrzyni podwińmy wystające części i przybijmy je do drewna.


Czas na górę pufy! Ja ułożyłam na swojej dobitej piance 3 warstwy watoliny, aby wyrównać jej powierzchnię, bo wgłębienie pozostawione przez wbity pierwotnie na środku guzik działało mi na nerwy ;) Nakładamy przygotowane wcześniej obicie.


Naciągając materiał naprzemiennie z różnych stron przybijmy go do drewna.


Pozostaje nam tylko przybicie zawiasów. To zrobił za mnie ochoczo mój Mąż, bo bardzo chciał pomóc w tym fajnym "przedsięwzięciu";)


I gotowe!


Prosty zabieg, a jaki efekt! Mam nadzieję, że ta metamorfoza przypadnie Wam do gustu i zainspiruje do działania!

Joanka Z.

piątek, 28 sierpnia 2015

DIY: organizer z puszki

Kolejna dawka czegoś z niczego! Nadchodzący czas przygotowań do roku szkolnego zawsze skłaniał mnie i skłania do dziś do porządków na biurku ;) Chciałabym pokazać dziś Wam jak w prosty sposób, bez wydawania pieniędzy, przygotować sobie ciekawe organizery-kubki na długopisy, kredki, mazaki, pędzle i inne podręczne przedmioty. Bazą będą zwykle wyrzucane przez nas... puszki!


Czego potrzebujemy?
- puszki: po konserwach, kukurydzy, rybach, owocach, kocim lub psim jedzeniu (wyparzcie dobrze ;) ) -  nadaje się każda! 
- sznurki, sznurówki, niepotrzebne resztki wstążek, mulina, kordonki, włóczka, resztki tkanin, tasiemek - wykorzystajcie twórczo resztki, jakie macie. 
- taśma dwustronna
- chwila relaksu dla siebie :)


Oczyśćmy puszkę z etykiety i naklejmy paski taśmy dwustronnej w miejscu, które chcemy ozdobić. Nie musicie zaklejać całej powierzchni, ale zróbcie to na tyle gęsto, aby nitka nie ślizgała się Wam po puszce. Początek sznurka przyklejamy do taśmy i owijamy, owijamy, owijamy. Skończmy tak, gdzie kończy się taśma dwustronna - przyklejmy do niej końcówkę sznurka. Gotowe! 


Możemy też wykorzystać materiał. Ja przycięłam swój tak, aby miał wysokość puszki i był szerszy niż jej obwód. Górę i dół podwinęłam, podszyłam. Jeden bok przykleiłam za pomocą taśmy dwustronnej, otuliłam materiałem puszkę i przyszyłam drugi bok. Tak naprawdę materiał też możecie przykleić na taśmę dwustronną, o ile jest mocna :)  


Jak Wam się podoba taki pomysł na recykling?


Ja osobiście uwielbiam surowe materiały i mam w pracowni sporo prostych, wyczyszczonych, metalowych puszek lub poowijanych grubą lnianą nicią. A zobaczcie w czym trzymam szpulki do maszyny - w puszce po szprotkach! Polecam ;)

Uściski,

piątek, 29 maja 2015

DIY: bransoletki z recyklingu

Czy też tak macie jak ja, że wraz z nadejściem coraz cieplejszych dni nabieracie ochoty na obwieszenie się masą kolorowej biżuterii? Jeśli tak, to podsuwam Wam pomysł jak łatwo wykonać nową biżuterię z materiałów z odzysku, wpisując się dodatkowo w eko-trend ;)


Potrzebne nam będą: 
- stare, nienoszone koszulki, ubrania albo resztki materiałów
- niepotrzebne, okrągłe bransoletki,  
- nożyczki  i ... odrobina wyobraźni:)

Zaczynamy!

Pozyskaną ze starych koszulek dzianinę tniemy na paseczki (tniemy wzdłuż szerokości koszulki). Paski nie muszą być równe, a ich szerokość zależy od naszej woli. Kiedy mamy gotowe paski (mój ma 50 cm długości) wystarczy złapać je za końce i rozciągnąć. Dzianina, dzięki swoim właściwościom, zwinie się nam do środka, chowając brzegi.  



Taki "zrolowany" pasek zaczynamy owijać dookoła bransoletki. Trzymamy cały czas końcówkę, aby nam nie uciekła. Owijamy, owijamy... 



Na zakończenie wystarczy związać końce na supełek (albo zszyć) i gotowe!
Odcinamy wystające końcówki i możemy cieszyć się nową bransoletką. 


Bransoletki możemy dodatkowo ozdabiać wstążeczkami, oplatać sznurkami czy muliną - w ten sposób łatwo zamaskujemy miejsce złączenia materiału albo ukryjemy fakt, że ucięty pasek materiału okazał się za krótki ;) 

Co powiecie na takie wykorzystanie "odpadów"? 
Pozdrowienia!

sobota, 18 kwietnia 2015

Nowe życie starych rzeczy - inspiracje

Dzisiaj mamy dla Was kilka prac, które - mam nadzieję - zainspirują Was do wzięcia udziału w Wyzwaniu Gościa PC, którym w tym miesiącu jest grupa ElectroDesign :)


Pierścionek z mechanizmu starego zegarka autorstwa Scradeus

Naszyjnik z elementów pochodzących z... Volvo! autor: Anna Orska

Torebki ze starych magazynów i gazet autorstwa Frills

Komplet szklanek i talerz wykonany ze starych, PRL-owskich szyb przez Kasię Harasym

Lampa z rur wykonana przez Kozo

Kolczyki ze stalówek autorstwa Kfiatek

Miejsce na telefon wykonany przez Ashley


Pojemniki na przybory do makijażu z butelek po mydle w płynie autorstwa Fabi Favero

Wieszak z widelców wykonany przez Sandmana

Teraz kolej na Was, zapraszamy do udziału w naszym najnowszym wyzwaniu :)

Pozdrawiam i życzę powodzenia,

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...