wtorek, 19 maja 2015

Urodzinowe Wyzwanie Specjalne - wyniki

Witajcie,

Długo trzeba było czekać, ale są już wyniki naszego Urodzinowego Wyzwania :) Ponieważ było ono nietypowe, postanowiłyśmy także nietypowo wynagrodzić aż 5 osób! :)

Oto lista naszych zwycięzców:

Nemezja

za swój piękny naszyjnik otrzymuje wisior wykonany przez Joannę

Ela17

swoim LO wygrywa portfelik wykonany przez Joankę-z

Rojkowa Pracownia

piękną torbą wygrywa bransoletkę autorstwa EmiLii

Manhi

za swój koralikowy komplet otrzymuje ramkę autorstwa Ivy

Ewa S

kartką na osiemnaste urodziny wygrywa szkatułkę wykonaną przez Rudolpha

Wszystkim zwyciężczyniom serdecznie gratulujemy i poprosimy o podanie adresów do wysyłki nagród na e-mail: pomorzecraftuje@gmail.com, zaś pozostałym uczestnikom wyzwania dziękujemy i zapraszamy do pozostałych naszych zabaw :)



piątek, 15 maja 2015

Wyzwanie Gościa PC - Nowe życie starych rzeczy - wyniki

Czas na wyniki specjalnego wyzwania przygotowanego przez ElectroDesign. Bardzo dziękujemy Wam za zgłoszone prace i świetne pomysły na nadanie nowego życia starym przedmiotom :)


Nasze top3 w tym wyzwaniu to:





Drogie Panie, przygotowałyśmy dla Was banerek, który możecie z dumą prezentować na Waszych blogach:




A nagroda, czyli komplet recyklingowej biżuterii przygotowanej przez naszych Gości powędruje do

...

...

...

Alicji

która potrafi wyczarować ze zwykłych rajstop naprawdę odlotowe podkładki :)



Gratulujemy! W celu odbioru nagrody prosimy o kontakt mailowy. 

Zapraszam Was też serdecznie o udziału w innych wyzwaniach, które aktualnie trwają na naszym blogu:

wtorek, 12 maja 2015

Wyzwanie Gościa PC - Dmuchawce, latawce, wiatr...

Tak, jak Wam obiecałam wcześniej, nasz majowy Gość, czyli Izziland powraca do nas z interesującym wyzwaniem :) 

O Izabelli i Jej pasji do unikatowej biżuterii poczytacie tutaj ---> klik, klik Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, szybko nadróbcie zaległości. Naprawdę warto!

A teraz czas na obiecane wyzwanie :)



Wytyczne Izziland: Jako, że teraz mamy sezon na mniszek lekarski i wszędzie go dookoła pełno chciałabym wyzwanie zatytułować 

Dmuchawce, latawce, wiatr


Wydaje mi się, że temat jest na tyle uniwersalny, że można go przełożyć na hafty różnorakie, scrapki,
sutasze i inne cuda.


Wytyczne: Praca powinna nawiązywać w jakiś sposób do tytułu i fajnie by było gdyby to nawiązanie było w jakiś sposób opisane.


Izabella przygotowała inspirujące, delikatne jak lekki podmuch wiatru kolczyki:



Emi Lia stworzyła uroczego, ulotnego jak dmuchawce motyla:


A Joanka Z. uszyła kolorową jak wiosenna łąka, lekką jak dmuchawce saszetkę:



Zanim weźmiecie udział w naszej zabawie, przypominamy o kilku ważnych zasadach:

1. Na wyzwanie przygotowujemy prace nowe, nie publikowane przed dniem rozpoczęcia wyzwania.
2. Prace powinny być podlinkowane za pomocą "żaby" (podajemy link do posta z pracą na wyzwanie, nie do całego bloga).
3. Umieszczamy banerek wyzwania na blogu, wraz z aktywnym linkiem do wyzwaniowego posta.
4. Prace powinny nawiązywać do tematu wyzwania i być zgodne z podanymi wytycznymi. 
5. Na przygotowanie prac macie czas do 9 czerwca 2015.

UWAGA! Cenimy Waszą pracę, twórcze zaangażowanie i chęć podzielenia się z nami swoim rękodziełem. Dlatego nie usuwamy z listy zgłoszeń prac, które nie spełniają wyzwaniowych wymagań. Jednak zaznaczamy, iż przygotowane niezgodnie z wytycznymi prace nie będą brane pod uwagę przy głosowaniu ani przy przydzielaniu ewentualnych nagród. Bardzo prosimy więc o zwrócenie na to uwagi.

Na zwycięzcę czeka nagroda - piękne kolczyki wykonane przez Izabellę specjalnie na tę okazję :)


Zapraszamy do zabawy :)

wtorek, 5 maja 2015

PKP... Izabella Izziland Żurawska

Witajcie w kolejnym odcinku naszego "kreatywnego pociągu". W maju zawitała do nas wyjątkowa, przedsiębiorcza kobieta, która nie tylko potrafiła ze swojego hobby uczynić sposób na życie, ale także tworzyć prawdziwe dzieła sztuki. W biżuterii tworzonej przez naszego Gościa każda kobieta z pewnością poczuje się piękna i wyjątkowa.

Zapraszam na wyjątkowy wywiad z Izabellą, którą znacie z pewnością lepiej jako Izziland. Przeczytajcie koniecznie! Zapewniam Was, że warto :)




Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z rękodziełem?

Zaczęło się niewinnie. Jeszcze kilka lat temu nie używałam praktycznie biżuterii o czym świadczy fakt, iż nie miałam nawet przekłutych uszu. 
Gdy otrzymałam w prezencie piękne kolczyki i przekułam w końcu uszy, zaczęłam inaczej patrzeć na biżuterię. Zaczęłam ją kupować. W tym czasie zetknęłam się z decoupage i spróbowałam swoich sił w dekorowaniu mebli i innych przedmiotów gospodarstwa domowego. W końcu wpadłam na pomysł, aby w ten sposób dekorować kolczyki i bransolety. To był pierwszy krok.
Robiłam biżuterię głównie dla siebie, czasem komuś ją podarowałam, aż w końcu znalazł się ktoś, kto uparł się, że musi mi za biżuterię zapłacić. 
To mnie zmotywowało i dowartościowało.
Wpadłam w wir robienia kolczyków, wisiorów, bransoletek. Szukałam nowych technik, uczęszczałam na kursy i szkolenia, zaczęłam poszukiwać ludzi, którzy dzielili moje zainteresowania.
To był czas, kiedy poczułam, że to jest to. To jest moja pasja.



Tworzysz biżuterię w wielu różnych technikach – beading, sutasz, haft koralikowy… Czy to znaczy, że lubisz eksperymentować, poznawać nowe sposoby tworzenia biżuterii? Które z stosowanych przez Ciebie technik są Ci jednak najbliższe?


Dla mnie technika jest tylko narzędziem do osiągnięcia celu. W mojej głowie powstają różne obrazy, które muszą się wydostać, inspiracje, które muszą zaistnieć. Jestem naturalnie ciekawa różnych technik, nie wszystkie jednak mi pasują. Zapoznawałam się już z wire-wrappingiem, frywolitką czy bead crochet, ale w  tym momencie uprawiam głównie haft sutaszowy i haft koralikowy. 
Haft koralikowy jest częścią szeroko rozumianego beadingu, który daje mi wiele możliwości twórczych i jest według mnie techniką bardzo głęboką, w której artysta-rzemieślnik może się rozwinąć zgodnie ze swoją wizją.



Jak wygląda Twój warsztat pracy? Bez jakich materiałów i narzędzi nie potrafisz się obyć?

Wyobraź sobie spore biurko z nadstawką z mnóstwem szyfladek, półeczek, pudełeczek i skrzyneczek wypchanych po brzegi precjozami, których znaczenie często znam tylko ja. W centrum tego wciśnięty jest mój wypaśny komputer z dwoma kartami graficznymi, na który chrapkę mają moi domowi gracze, a który dzielnie towarzyszy mi w pracy twórczej, dostarczając mi jakże pożytecznej rozrywki w postaci tasiemcowych seriali o niczym J
Nie potrafię się obejść bez 194 kolorów koralików Toho, garści kolorowych labradorytów oraz kilku kilogramów stali chirurgicznej – nie pytaj do czego.
Oczywiście potrzebuję też igły i nici.


  
Zdradzisz nam nad czym obecnie pracujesz? Czy tworzysz jeden projekt czy kilka równolegle? Jak wygląda proces powstawania Twoich prac?

Zawsze pracuję nad jedną rzeczą. Czy to mała, czy duża musi być skończona, zanim rozpocznę następną. Potrafię skupić się w jednej chwili nad wykonaniem jednej pracy, choć w głowie powstają w tym czasie nowe projekty.



Tworzysz baśniowo piękną biżuterię inspirowaną m.in. literaturą Tolkiena. W jaki sposób przekładasz tego typu inspiracje na realne prace? Czym jeszcze inspirujesz się projektując biżuterię?

Zaczęło się od Kamieni Widzących. W labradorytach, bo głównie na tych kamieniach opiera się kolekcja, dostrzegłam pewną głębię, która skojarzyłam z Palantirami pochodzącymi z uniwersum Tolkiena. Trylogię czytam od dziecka, co jakiś czas odświeżając sobie, odkrywając nowe historie. Wielokrotnie też oglądałam film i jakoś tak naturalnie ten świat przeniknął do mojej twórczości.
Uważam, ze każda moja praca zasługuje na historię, czasem ją opowiadam, a czasem pozostawiam sobie.


  
Biżuteria to nie tylko Twoje hobby. Prócz tego, że sprzedajesz swoje dzieła, prowadzisz warsztaty, publikujesz w czasopiśmie Beading Polska… Czy można powiedzieć, że pasja stała się Twoim sposobem na życie?

Nie jest ważne kimś się jest w życiu, ile ma się lat i skąd się pochodzi. Czynniki te jednym pomagają się rozwijać, innym z kolei ten rozwój utrudniają.
Każdy człowiek obdarowany został jakimś talentem, ale bardzo często nie umie on z tego talentu skorzystać lub po prostu boi się to zrobić.
Przez trzydzieści lat mojego życia nie umiałam odnaleźć własnej drogi. 
Nie znaczy to, że okres ten uważam za bezwartościowy, wręcz przeciwnie, myślę, że wszystko co mnie spotkało w życiu było potrzebne, wszystko to sprawiło, że jestem w miejscu, które uważam za odpowiednie dla mnie i czuję się szczęśliwa.
Czymś niezwykle cudownym jest posiadanie w życiu pasji, czegoś co odrywa nas od szarości dnia i nudnych obowiązków codzienności. Niestety, w dzisiejszych czasach mało kogo stać na pasję. 
Rzeczywistość wymusza nieustanną pogoń za zdobywaniem środków do życia. To smutne.
Ja miałam szczęście.
Po trzydziestu latach życia odnalazłam swój talent, talent, który przekułam w pasję, a potem znaleźli się ludzie, którzy pomogli mi sprawić, że pasja stała się sposobem na życie.
Dziś pasja i praca to dla mnie jedno i to samo.



Prócz biżuterii zajmujesz się także decoupage i w przepiękny sposób wplatasz tę technikę do swoich biżuteryjnych prac. Skąd pomysł na taką „fuzję technik”?

Potrzeba staje się matką wynalazku. Z braku w danej chwili komponentów musiałam sobie te komponenty sama stworzyć z dostępnych materiałów i możliwymi środkami.
Tak naprawdę decoupage to jedna z technik, od której już praktycznie odeszłam. Od niego się zaczęło moje tworzenie, ale ewoluowałam w innym kierunku. Być może będę czasem zaglądać jeszcze do szafy, w której trzymam farby i serwetki, ale nie ma już chemii między nami.



Na koniec opowiedz nam jeszcze troszkę o sobie… Co robisz, kiedy nie zajmujesz się rękodziełem? Czy masz inne zainteresowania i pasje? Jak spędzasz wolny czas?

Jak już wspominałam wcześniej, interesuję się fantastyką. Czytam ją i oglądam na małym i dużym ekranie. Posiadam małą biblioteczkę liczącą około dziewięćset książek, mało jest też filmów fantasy i s-f, których nie oglądałam.
Mam na głowie prowadzenie domu i firmy, trudno wygospodarować jakąś porcję                    
wolnego czasu. Ale gdy już mam go trochę, to wtedy lubię sobie… poszyć J
To niesamowite, że praca może być przyjemnością.

A jeśli zastanawiacie się nad rozpoczęciem własnej przygody z rękodziełem, może inspiracją będą dla Was słowa Izzy?

Życzę każdemu człowiekowi, by odnalazł w sobie talent, zamienił go w pasję i nie poddawał się przeciwieństwom. Nagrodą będzie życie, w którym to pasja będzie utrzymywać go i dawać mu ogromną satysfakcję z tego kim jest i co robi.



Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o Izabelli i Jej twórczości koniecznie odwiedźcie Jej blog ---> klik, klik
Polubcie też profil Izzi na Facebooku, żeby na bieżąco śledzić Jej twórczość ---> klik, klik
A jeśli chcecie kupić któryś z pięknych projektów naszego Gościa, zamówić u Izzi unikatową biżuterię dla siebie lub dla swoich bliskich, wszystkie potrzebne informacje znajdziecie na stronie Izziland ---> klik, klik
Możecie także wziąć udział w warsztatach prowadzonych przez Izzi. Wszystkie informacje znajdziecie tutaj ---> klik, klik



Dziękuję bardzo Izabelli, że zgodziła się zostać naszym majowym Gościem :) Dla Was mam jeszcze jedną, dobrą, a właściwie fantastyczną informację. Zaglądajcie do nas w najbliższych dniach, bo Izzi przygotowała dla Was specjalne wyzwanie, w którym do wygrania jest jeden z Jej przecudnych projektów :)



niedziela, 3 maja 2015

Warsztaty

Witam Was majowo :)

Mamy dla Was kolejną porcję warsztatów, które odbędą się w najbliższym czasie na Pomorzu :)


Edukacyjnym Zakątku (Pruszcz Gdański):

- 4 maja 2015, godz. 18:00 - Szyjemy czapki i kominy z dresówki, koszt: 30 zł/os., zapisy: kontakt@edukacyjnyzakatek.pl
5 maja 2015, godz. 17:00, Szyjemy torby ekologiczne, koszt: 30 zł/os., zapisy: kontakt@edukacyjnyzakatek.pl
11 maja 2015, godz. 18:00, Szyjemy spódniczki tiulowe, koszt: 50 zł/os., zapisy: kontakt@edukacyjnyzakatek.pl
12 maja 2015, godz. 18:00, Szyjemy fartuszki kuchenne, koszt: 30 zł/os., zapisy: kontakt@edukacyjnyzakatek.pl


Retro Drobiazgach (Gdańsk):
- 8 maja 2015, godz: 17:00, Mediowy notes, koszt: 110 zł/os., zapisy: retrodrobiazgi@gmail.com;
- 9 maja 2015, godz: 11:00, Decoupage na tkaninie - torba, koszt: 125 zł/os., zapisy: retrodrobiazgi@gmail.com;



Kotach na Płoty (Gdańsk) dwa warsztaty:
- 9 maja 2015, godz: 17:30, Biżuteria z zamków i guzików, koszt: 60 zł/os, zapisy: karola@kotynaploty.pl;
- 11-12 maja 2015, godz: 19:00, Szyjemy biustonosz, koszt: bezpłatne, zapisy: karola@kotynaploty.pl, szczegóły (m.in. co zabrać ze sobą - tutaj).


Niespodziankach (Wejherowo):
- 9 maja 2015, godz: 10:00, Wisior w hafcie koralikowym, koszt: 77 zł/os., zapisy: nataliaza.bizuteria@gmail.com;
- 13 maja 2015, godz: 14:00-16:30 i 17:00-19:30, Wisior w technice sutasz, koszt: 77 zł/os., zapisy: nataliaza.bizuteria@gmail.com.


Pracowni Agulla (Gdynia):





Cafe Bajarka (Toruń):

10 maja 2015, godz: 9:30-11:30, Torebki dwustronne z aplikacją, koszt: 49 zł/os., zapisy: kontakt@cafebajarka.pl
17 maja 2015, godz: 15:00-18:00, Papierowa wiklina - koszyczki, koszt: 55 zł/os., zapisy: kontakt@cafebajarka.pl
17 maja 2015, godz: 10:30-12:00, Pachnące świece ze skarbami, koszt: 49 zł/os, zapisy: kontakt@cafebajarka.pl




If I had (Szczecin) 10 maja 2015 (godz: 10:00-15:00) odbędą się warsztaty szyciowe organizowane przez portal Szczecin Szyje, podczas których uszyjecie eko torbę na zakupy. Koszt: 20 zł/os, szczegóły tutaj.


W dniach 16-17 maja odbędą się dwudniowe warsztaty koralikowania z Weroniką Kaczor. Konieczne wcześniejsze zapisy - akolberg@op.pl. Spotkanie odbędzie się w Redzie, ul. Łąkowa 36-38 (Zespół Szkół nr 1). Start godzina 11:00. Uczestnicy powinni ze sobą zabrać matę do koralikowania, igły, nożyczki, żyłkę. Koszt warsztatów około 30-40 zł, w zależności od ilości chętnych.


Kawałku Podłogi (Koszalin) w każdą sobotę maja od 10:00 do 13:00 możecie uczestniczyć w warsztatach filcowania. Koszt: 80 zł/os./miesiąc (4 spotkania), zapisy: kawalekpodlogi@gmail.com. Szczegóły tutaj.


A wszystkie sutaszystki zapraszamy serdecznie na pierwsze spotkanie sutaszowej społeczności w Trójmieście, które odbędzie się 16 maja w O TU. Start godzina 10:00. Szczegóły tutaj.


Pozdrawiam serdecznie,


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...