W dzisiejszym odcinku Pomorskich Kobiet Przedsiębiorczych gościmy u siebie Aleksandrę Rusztyn Morawiec - właścicielkę gdyńskiego sklepu i pracowni/warsztatowni Decohobby - miejsca naprawdę niezwykłego, pełnego pięknych przedmiotów, w którym można nauczyć się nie tylko wielu przydatnych w craftowaniu technik, ale przede wszystkim naładować pozytywną energią, której źródłem jest Ola :) Mam ogromną przyjemność znać Olę osobiście i wierzcie mi, jest to naprawdę szalenie pozytywna, ciepła i niezwykle zdolna osoba i cieszę się bardzo, że dzisiaj i Wy będziecie mogli poznać Ją trochę bliżej. Zapraszam do lektury :)
Kiedy i jak zaczęła się Twoja przygoda z rękodziełem?
Moja przygoda z rękodziełem zaczęła się około 15 lat temu –
pracowałam wówczas w firmie dekoracyjnej. Poźniej byłam florystyką w kwiaciarni,
wykonywałam w domu zaproszenia i kartki, zajmowałam się dekoracją wystaw i
witryn sklepowych.
Tworzysz bardzo różnorodne prace w wielu technikach, ale
która forma rękodzieła jest Ci najbliższa?
Faktycznie próbuję wszystkich technik. Cierpię na twórcze
ADHD, ciągle coś wymyślam i odkrywam
nowe rzeczy. Specjalizuję się w decoupage, we wszystkich jego stopniach,
tajnikach i w tej dziedzinie ciągle się szkolę. Kocham tez scrapbooking, na
który brakuje mi już czasu. Serce mi puka też mocniej na myśl o florystyce. W
sumie chyba wszystkie formy rękodzieła, którymi się zajmuję, są mi bardzo
bliskie. Ostatnio moją pasją jest odnawianie i stylizacja mebli.
Z Twojej pasji do rękodzieła powstała pracownia i sklep
Deco Hobby. Skąd pomysł na taką działalność?
Pomysł narodził się spontanicznie – brałam kiedyś udział w
kursie rękodzieła organizowanym przez urząd pracy, gdzie w miłym gronie
tworzyłyśmy w różnych technikach i tam zaczęła się moja przygoda z decoupage. Przypatrywałam
się, jaką przyjemność sprawiało moim koleżankom tworzenie i miłe pogawędki. Pomyślałam,
że to mógłby być mój plan na życie. W ten sam dzień dowiedziałam się więcej na
temat środków unijnych, po tygodniu złożyłam aplikację w tym kierunku. Byłam
297 osobą chętną na liście i w tym momencie na chwilę straciłam wiarę w sukces...
Ale po powrocie do domu cała moja rodzinka mnie dopingowała
;) Po dwóch tygodniach oczekiwania okazało się, że jestem na liście 30 osób, z
których 12 dostanie dotację. Przez trzy miesiące, w każdy weekend uczestniczyłam
w szkoleniach z podstaw biznesu. Potem sama napisałam biznes plan, który miał
75 stron. W dzień kobiet 8 marca odebrałam telefon z informacją, że dotację
otrzymałam i tak zaczęła się moja przygoda z Deco Hobby...
W Deco Hobby można kupić materiały do tworzenia w wielu technikach. Dla
miłośników rękodzieła jest to prawdziwy baśniowy skarbiec :) Opowiedz nam
trochę o tym, co znajdziemy w ofercie sklepu.
W ofercie sklepu na powierzchni 120 m2 znajdziemy materiały
do tworzenia w różnych technikach – specjalizujemy się w decoupage, kupicie u
nas media, farby, pędzle... W ofercie mamy około 800 wzorów serwetek do
decoupage, autorskie, przygotowane przez nas papiery ryżowe. Sukcesywnie
staramy się rozszerzać naszą ofertę o materiały sezonowe oraz artykuły do
scrapbookingu. Znajdziecie też u nas przedmioty do ozdabiania. Mamy zaprzyjaźnionego
stolarza, który realizuje nasze pomysły oraz indywidualne zamówienia naszych
Klientów. W sklepiku mamy ogromny wybór
wstążeczek oraz różnych dodatków, a także dział florystyczny. Od roku jesteśmy
dystrybutorem znanej marki Annie sSloan – farby kredowe, a co za tym idzie w
naszej ofercie znajdziecie farby, woski i dodatki do mebli. Prowadzimy też w
tej technice kursy stylizacji i renowacji mebli, więc używania tego typu mediów
możecie nauczyć się u nas na miejscu.



Deco Hobby to nie tylko sklep z pięknymi przedmiotami i
materiałami dla miłośników rękodzieła, ale miejsce, w którym można nauczyć się
wielu technik i umiejętności przydatnych, żeby rozpocząć swoją kreatywną
przygodę albo udoskonalić posiadany już warsztat. Do kogo skierowane są
prowadzone przez Ciebie warsztaty? Czego można się na nich nauczyć?
Warsztaty skierowane są dla wszystkich osób, które czują w
sobie chęć poznania i zgłębienia tajników tworzenia. Szkolimy od podstaw po
techniki zaawansowane. Uczymy decoupage, renowacji mebli, scrapbookingu… Prowadzimy
też kursy florystyczne. W naszej pracowni gościmy też często sławne
instruktorki rękodzieła, po okiem których szkolenie to prawdziwa gratka. Każdy
kto trafi do mojej pracowni na warsztaty odkrywa razem z nami swoją drogę do
tworzenia. Wielokrotnie słyszałam, że z moja pomocą ktoś odkrywa swoja drogę
życiową, budzi w sobie pasję. Mam wiele zaprzyjaźnionych klientek i kursantek,
które zaczynały od naklejenia serwetek, a teraz ich prace to prawdziwe dzieła
sztuki. Zarażam swoja pasją w sposób pozytywny. W ciągu prawie pięciu lat prowadzenia warsztatów i sklepu w moim życiu pojawiło się wielu nowych wspaniałych osóbek,
z którymi się zaprzyjaźniłam. Teraz często wpadają bez zapowiedzi na kawkę z pysznym ciastem :)
Warsztaty w Deco Hobby skierowane są nie tylko do osób
dorosłych. Pracownia przygotowuje także specjalną ofertę dla najmłodszych, w
tym kreatywne urodziny. Zdradzisz nam na ten temat trochę więcej?
Kreatywne urodziny to mój autorski pomysł, który zrodził
się jeszcze przed otwarciem pracowni. Wiele lat temu zorganizowałam urodzinki
mojej córki Zuzi. Kupiłam pudełka, farby, serwetki do wspólnego tworzenia. Radość
dzieci dała mi wtedy ogromną satysfakcję. Podekscytowane dziewczynki nie mogły
zasnąć do późna – teraz to już dorosłe panny, a wspominają to do tej pory...
Obecnie w pracowni organizujemy takie urodziny bardzo
często. Tematyka jest zróżnicowana – szycie, mydełka, scrapbooking, decoupage… Dzieciaczki
zawsze są zadowolone i po kilka razy pytają, czy na pewno mogą zabrać do domu
swoje prace.
W Decohobby od czasu do czasu organizujesz także spotkania
dla miłośników rękodzieła. Kto może brać w nich udział?
W kreatywnych spotkaniach przy kawce mogą brać udział
wszyscy – każdy, kto ma ochotę dołączyć jest mile widzianym gościem. Trzeba
tylko mieć swój mały warsztatcik – materiały i narzędzia, i chęć wspólnego
tworzenia. Z tych spotkań narodził się mój pomysł na wsparcie naszego
gdyńskiego hospicjum dla dzieci. W konsekwencji powstał sklepik charytatywny,
gdzie można za datek nabyć nasze prace. Spotkania malowania skrzynek po
jabłkach na stałe wpisały się w grafik pracowni. Odnowione skrzyneczki
rozchodzą się jak ciepłe bułki :)
Tworzenie rękodzieła, prowadzenie warsztatów i sklepu to
praca na pełen etat. Jak to robisz, że ciągle z takim zapałem oddajesz się
swojej pracy?
mhm… dobre pytanie :) Prowadzenie sklepu, blooga, sklepu
internetowego i warsztatów to bardzo ciężka praca. Myślę, że połączenie
życiowej pasji i pracy zawodowej daje ogromną satysfakcję i stąd czerpie siłę
do pracy i nowe pomysły.
W mojej pracy wiele pomaga mi moja rodzinka. Moja Zuzia w razie potrzeby już zastępuje mnie w
prowadzeniu zajęć z dziećmi i śmiało sobie radzi, a że jesteśmy do siebie podobne zdarzaa się że
wiele osób nas myli. Mąż jest logistyczną stroną firmy. To dla mnie nieoceniona
pomoc w obsłudze sklepu internetowego, pakowaniu paczek, zaopatrzeniu. Tatiana to
mistrzyni układania towaru i porządkowania serwetek. Na wsparcie i pomoc
rodziny zawszę mogę liczyć :)
Decohobby na stałe wpisało się w kreatywną mapę Trójmiasta
i myślę, że przez wiele, wiele kolejnych lat będzie cieszyć wszystkich
miłośników rękodzieła, czego z całego serca Ci życzę. Na pewno masz jakieś
plany związane z działalnością pracowni na najbliższe miesiące, a może i lata.
Uchylisz nieco rąbka tajemnicy? ;)
Na pewno będzie to drugi sklepik. Marzy mi się sklep pełen
fajnych dodatków do domu w stylu angielskim i skandynawskim, skład staroci,
gdzie każdy znajdzie coś dla siebie za niewielkie pieniądze, małe mebelki,
lampy… Od dawna nad tym pracuje i jestem
już bardzo blisko celu.
Trzymam więc mocno kciuki za Twoje plany :) Opowiedz nam
jeszcze troszkę o sobie. Co robisz, kiedy zamykasz drzwi pracowni i sklepu? Jak
najchętniej spędzasz wolny czas?
Wolny czas spędzam z rodziną, która jest dla mnie
najważniejsza. Na co dzień jestem mamą trójki dzieci, więc czasu wolnego dla
siebie mam już niewiele. Mam też swój kawałek zieleni, uwielbiam prace ogrodowe
na działce. Wypoczywam najczęściej w towarzystwie dobrej książki. Kocham morze
i góry, więc jak tylko mam chwilkę czasu uciekam do natury.
Dziękuję bardzo Oli, że zgodziła się zostać naszym Gościem i opowiedzieć trochę o sobie, swoich pasjach i Deco Hobby.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat naszego Gościa i Jej sklepu/pracowni koniecznie polubcie profil Deco Hobby na Facebooku --->
klik, klik
Odwiedźcie też koniecznie blog Deco Hobby --->
klik, klik
A jeśli nie możecie odwiedzić sklepu osobiście (chociaż gorąco Was do tego zachęcam... jeśli tam wejdziecie, wpadniecie po uszy :)), część cudeniek możecie zakupić też w sklepie internetowym -->
klik, klik
I jeszcze mała gratka :) Ola razem z Renatą Chrustek w gdańskiej Panoramie opowiadają o własnoręcznie przygotowywanych ozdobach świątecznych (czyli temat już prawie na czasie ;)) --->
klik, klik (przewińcie do 00:22:56)
A Ola powróci do nas oczywiście ze swoim autorskim wyzwaniem już niedługo :)
Pozdrawiam serdecznie,
Sprostowanie: w wywiadzie zostały wykorzystane zdjęcia Pani Aliny Aszyk. Jako, że wykorzystaliśmy je bez zgody autorki, zostały one usunięte z posta. Autorkę zdjęć najmocniej przepraszamy za zaistniałą sytuację.