Zapraszamy serdecznie do udziału w nowym wyzwaniu :) W tym miesiącu gościmy na naszym blogu grupę kreatywnych uczniów z Liceum Ogólnokształcącego w Gryficach, którzy prowadzą wspólnie przedsiębiorstwo o nazwie ElectroDesign. Więcej o tym przedsięwzięciu i tworzących je osobach możecie poczytać w kwietniowym wywiadzie, do czego gorąco Was zachęcam ---> klik, klik
Zabawa przygotowana przez naszych Gości nawiązuje do ich twórczości, czyli wykorzystania w nietypowy, oryginalny sposób starych, zużytych przedmiotów. Temat wyzwania to...
"Nowe życie starych rzeczy"
Należy stworzyć pracę, w której wykorzystane zostaną elementy recyklingowe, stare rzeczy, które, gdyby nie Wasza twórcza inwencja, wylądowałyby pewnie na śmietniku. Dajcie upust własnej wyobraźni i nadajcie nowe znaczenie starym przedmiotom :) Już nie możemy doczekać się Waszych prac!
Uczniowie z ElectroDesign przygotowali jako inspirację komplet biżuterii - pierścionek i kolczyki - stworzony z elektro śmieci:
Emi Lia ze zużytej żarówki samochodowej (z Peugeota 206 ;)) stworzyła fantastyczny wisiorek:
Joanka Z. z plastikowych łyżeczek i słomki stworzyła przecudną różę:
A ja przygotowałam scrap, w którym wykorzystałam pokrywki od słoików i kapsle:
Zanim przystąpicie do przygotowania zabawy, przypominam o kilku ważnych zasadach:
1. Na wyzwanie przygotowujemy prace nowe, niepublikowane przed dniem rozpoczęcia wyzwania.
2. Prace powinny być podlinkowane za pomocą "żaby" (podajemy link do posta z pracą na wyzwanie, nie do całego bloga).
3. Umieszczamy banerek wyzwania na blogu, wraz z aktywnym linkiem do wyzwaniowego posta.
4. Na przygotowanie prac macie czas do 9 maja 2015.
UWAGA! Cenimy Waszą pracę, twórcze zaangażowanie i chęć podzielenia się z nami swoim rękodziełem. Dlatego nie usuwamy z listy zgłoszeń prac, które nie spełniają wyzwaniowych wymagań. Jednak zaznaczamy, iż przygotowane niezgodnie z wytycznymi prace nie będą brane pod uwagę przy głosowaniu ani przy przydzielaniu ewentualnych nagród. Bardzo prosimy więc o zwrócenie na to uwagi.
Dla zwycięzcy wyzwania ElectroDesign przygotowało upominek - komplet oryginalnej biżuterii:
To właśnie dzisiaj, 13 kwietnia, nasz blog
Pomorze Craftuje obchodzi swoje trzecie urodziny! Z tej okazji każdemu z
Was z osobna chciałyśmy życzyć tysiąca cudownych inspiracji, które
zaleją nas wszystkich milionem różnorakich wzorów i barw :)
Dokładnie dwa miesiące temu urządziłyśmy małą wymiankę urodzinową. Chęć udziału w zabawie zgłosiło 15 osób, które w drodze losowania otrzymały swoją wymiankową parę :)
Na przygotowanie prezentów miałyśmy czas do końca marca. Dzisiaj możecie podziwiać efekty końcowe naszych wspólnych zmagań :)
W tym miesiącu zapraszamy Was na wywiad z trochę nietypowym Gościem. Zazwyczaj mamy przyjemność gościć u siebie przedsiębiorcze kobiety z Pomorza, które swoją pasję do rękodzieła potrafiły zmienić w zawód i sposób na życie. Dzisiaj gościmy u siebie jednak grupę osób - dziewczyny i chłopaków z Liceum Ogólnokształcącego im. Bolesława Chrobrego w Gryficach, którzy pod wodzą swojej nauczycielki, Pani Anny Geniusz-Ciebień założyli nietypowe przedsiębiorstwo - ElectroDesign, które łączy pasję do rękodzieła z ochroną środowiska i recyklingiem. Ale więcej o swoim przedsięwzięciu opowiedzą już sami uczniowie :)
ElectroDesign
jest bardzo nietypowym projektem. Jak narodził się pomysł założenia firmy przez
licealistów?
Nasza
szkoła, Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Chrobrego w Gryficach, od lat
bierze udział w konkursie organizowanym przez Fundację Młodzieżowej
Przedsiębiorczości na najlepsze młodzieżowe miniprzedsiębiorstwo. W tym roku po
raz kolejny postanowiliśmy spróbować swoich sił i tak powstało ElectroDesign.
Skąd
pomysł na wykorzystanie w tak twórczy sposób elektrośmieci?
Bierzemy udział w konkursie na najlepsze
młodzieżowe miniprzedsiębiorstwo, a zatem kierowaliśmy się jego wymogami.
Pomysł miał być ekologiczny, prospołeczny oraz innowacyjny. Dodatkowo ważnym
elementem dla nas był mały kapitał własny, dlatego musieliśmy znaleźć coś, co
spełniłoby pewne kryteria i było tanie, a wręcz darmowe. Za darmo można dostać
tylko... śmieci! Ale co można zrobić ze zwykłych papierków? Więc poszliśmy
dalej i zainteresowaliśmy się układami scalonymi, Są ładne i jak widać można je
wykorzystać na wiele sposobów, pomagając przy tym środowisku i propagując idee
recyklingu.
Dlaczego
ElectroDesign zajęło się właśnie produkcją biżuterii? Czy było to wcześniej
hobby Pani lub uczniów biorących udział w tym projekcie?
Może
niekoniecznie biżuterią, ale wśród uczniów biorących udział w projekcie jest
kilka osób uzdolnionych plastycznie i
manualnie, chcieliśmy wykorzystać ich talenty. Okazało się, że świetnie sobie
radzą w tworzeniu tej niekonwencjonalnej biżuterii. Wybraliśmy produkt, który
będzie ciekawy, wprowadzi coś nowego a zarazem nie będzie bardzo skomplikowany
do realizacji, ponieważ czas trwania konkursu jest wbrew pozorom dosyć krótki -
zaledwie kilka miesięcy. Uznaliśmy, że w XXI wieku każdy człowiek na swój
sposób podąża za modą, stara się być indywidualistą, a biżuteria, jakiej
jeszcze nikt nie ma, robiona ręcznie, niepowtarzalna będzie ciekawą rzeczą dla wielu
ludzi.
Bardzo
chcielibyśmy dowiedzieć się więcej o osobach tworzących ElektroDesign, kim są,
czym się interesują…
To
niezwykle trudne do opisania nas ogółem, bo każdy z nas jest z innego świata.
Podzieliliśmy się właściwie na dwie grupy. Część kreatywną, która tworzy
biżuterię. Do naszego działu produkcji należy między innymi Gosia Malecha oraz
Kacper Zubrzyński, a pomagają im również Eryk Izdebski lub
Wiktoria Waszczuk. Trzeba przyznać, że są to osoby kreatywne i bardzo
utalentowane. Zainteresowane różnego rodzaju sztuką zaczynając od szkiców w
zeszycie Kacpra, idąc poprzez obrazy Gosi i kończąc na poezji Wiktorii. Druga
grupa, czyli Malwina Jankowska, Katarzyna Iwańczak, Marcin Brzeziński, Adrian
Jankowski, Mateusz Włodarczyk, Karolina Żurek i Wojtek Sowiński to osoby, które
lubią "działać". Są odpowiedzialni za sprzedaż, organizację,
dokumentację, finanse firmy i jej promocje. Niemożliwe jest jednak powiedzenie,
czym interesuje się ta część ElectroDesign, ponieważ każdy udzieliłby innej
odpowiedzi. To co nas łączy tak naprawdę to tylko szkoła. Wszyscy jesteśmy
uczniami gryfickiego liceum, ale z różnych klas i różnych profili.
Wspólnie jednak wszyscy się uzupełniamy i jesteśmy w stanie działać jako jeden
organizm.
Jak
powstaje biżuteria ElektroDesign? Skąd uczniowie czerpią pomysły na tak
interesujące prace?
Biżuteria
produkowana przez ElectroDesign powstaje z rozkręcanych sprzętów
elektronicznych różnego rodzaju. Pozyskujemy je od osób, które mają potrzebę
pozbycia się niedziałających urządzeń. Wszelkie pomysły na ich wykonanie rodzi się
podczas tworzenia, co czyni nasze produkty nawet bardziej unikatowymi.
ElectroDesign
to nie tylko pomysł na kreatywny recykling, ale także firma z prawdziwego
zdarzenia. Gdzie można zakupić produkty firmy?
Nasze
produkty można zakupić w różnych miejscach. Jesteśmy zapraszani na różnego
rodzaju imprezy, czasami sami coś organizujemy. Odwiedziliśmy kilkakrotnie
galerie Hosso w Gryficach, byliśmy na Gryf Arenie, w naszej szkole,
ale także na Jarmarku Kolumba w Szczecinie ostatnio na Jarmarku Ekologicznym we
Wrocławiu, a najbliższą sprzedaż planujemy na EcoFashion w Galerii Kaskada w
Szczecinie (10-11.04.2015), także serdecznie zapraszamy. Oczywiście, jest
możliwość kupienia czegoś przez internet. Można śmiało napisać do nas maila, na
facebook'u albo po prostu zadzwonić.
Poza
tworzeniem biżuterii ElektroDesign zajmuje się także edukacją ekologiczną. Jak
wygląda ta część działalności firmy?
Prowadzimy
wykłady na temat zagrożenia elektroodpadami. Głównie w szkołach. Naprawdę się
tym zainteresowaliśmy gdyż , jest to sprawa kontrowersyjna, trochę temat tabu,
o którym się nie rozmawia. Naszym zdaniem głównie z niewiedzy. Ludzie nie są
świadomi tego, co dzieje się z ich zużytym komputerem lub lodówką. A bywa
różnie. Spotkaliśmy się z sytuacją, gdzie podczas jednych z naszych spotkań
bardziej wrażliwe osoby po prostu się popłakały. Elektrośmieci zabijają ludzi w
krajach trzeciego świata, dlatego ktoś musi w końcu wstrząsnąć tą sprawą.
Jakie
plany na przyszłość związane z działaniem firmy ma Pani i uczniowie?
Konkurs,
w którym bierzemy udział kończy się pod koniec maja. Jeżeli zakwalifikujemy się
do finału, powalczymy o pierwsze miejsce
w Polsce. Gdyby nasze marzenia się spełniły, reprezentowalibyśmy nasz kraj w
zawodach europejskich, które w tym roku odbędą się w Berlinie. Jesteśmy dobrej
myśli.
Cieszymy się bardzo, że możemy na naszym blogu gościć tak zdolnych i kreatywnych młodych ludzi. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o firmie ElektroDesign zachęcamy gorąco do obejrzenia filmu dostępnego na YouTubie :)
Więcej informacji o projekcie, tworzonej przez uczniów biżuterii znaleźć można na stronie internetowej ElektroDesign ---> klik, klik
Wraz z uczniami z ElektroDesign przygotowaliśmy oczywiście specjalne wyzwanie. Zaglądajcie więc na naszego bloga w najbliższych dniach, żeby nie przegapić wyzwaniowego posta :)
Czy istnieje
dla rękodzielnika coś milszego niż myśl, że owoce pracy jego rąk wystarczą, by tak po prostu dać komuś radość i przynieść pomoc? Chyba nie :) Raz na jakiś czas nadarzają się okazje, by zadziałać rękodzielniczo w słusznej sprawie. Obecnie
trwa akcja „Setki słoni dla dzieciaków” prowadzona przez fundację Słonie na
Balkonie, której celem jest zbiórka pluszowych słoników na rzecz Szpitala Psychiatrycznego w Łodzi. Założenie: każdy podopieczny
otrzyma swojego słonika na szczęście. Stąd zrozumiały apel: potrzeba setek,
SETEK słoni! Co Wy na to? To dopiero wyzwanie!
Organizatorzy
przygotowali dla nas szablon z dwoma różnymi wykrojami (KLIK), z kolei u Adeli znajdziecie instruktarz jak takiego słonika wykonać (KLIK). Przekonacie się szybko, że słoniki są proste i niewielkie! Po uszyciu mają ok. 12x14 cm, są wielkości dłoni – można je śmiało
uszyć ze skrawków, a co wytrwalsi mogą uszyć je ręcznie. Ja uszyłam niemalże hurtem 7 słoników. Szycie charytatywne daje zupełnie inną motywację do działania i nie umiem nigdy zatrzymać się na jednej sztuce :)
Myślę, że ta i podobne akcje nie powinny być nam obojętne. Dla przykładu: dzięki takim zrywom kilka lat temu obdarowano najmłodszych podopiecznych gdańskiej Onkologii kolorowymi poduszeczkami. Stworzenia zabawki jest dla nas tak naprawdę często chwilą relaksu, sposobem na wykorzystanie niepotrzebnych skrawków materiałów, zabawą – dla chorego dziecka to stanowczo coś więcej.
Dodatkowo można też wziąć udział w konkursie – nagrodą główną jest maszyna do szycia. Ponadto 15 zwycięskich słoników zostanie przeznaczone na licytację. Do końca akcji zostały niecałe 2 tygodnie. Zabawki powinny dotrzeć do fundacji do 20 kwietnia, by później trafić do małych rączek.